Kurs-manga
Chyba jednak Was zagryzę -.- nie mieliście się kłócić...
W związku z tym chciałam poruszyć a niektórym przypomnieć po co właściwie istnieje kurs-manga. Jest to strona przede wszystkim do udoskonalenia swoich umiejętności rysowania czy nawet samego nauczenia się rysować stylem manga. My, jako użytkownicy możemy jedynie pomóc, doradzić między innymi napisać krytykę lub samą pochwałę. Nikt nie powinien się tym aż tak bardzo przejmować lub obrażać. To pozostaje tylko do własnego rozważenia, do przemyślenia do zwykłego poprawienia błędów. Nikt nie pisze złośliwie krytyk, nawet nie wiem co chciałby tym zyskać (no chyba, że o czymś nie wiem). I nikt nikomu nie zakazuje robienia czegoś, jeżeli tak się Nam podoba to tak robimy, lecz jak ktoś zauważy, że psuje to ogólny efekt, pisze o tym od razu.
Alekss... w którymś poście pisałaś, że jesteśmy przyjaciółmi Rafała, bo go bronimy choć ty uważasz, że nie miał racji. Nie wiem jak to naprawdę było. Chodzi tu jedynie o to, że Rafał był z Nami znacznie dłużej niż ty. Znamy go. Użytkownicy, którzy byli tu zaraz jak pojawiłam się na stronie, zaczęli trzymać się razem. Niektórzy przychodzili i odchodzili ale my zawsze byliśmy razem i trzymaliśmy swoją stronę, pomagaliśmy sobie, stają przed kimś szerokim, bardzo mocnym murem. Niektórych użytkowników (posłużę się nickami) np. RafiGrafi, Bora, Czmielu, Namae, Kaśq, Ichigo-chan, Saikano, Katsuka, Mari-chan, MrsDeath... i wielu innych, których nie wymieniłam... po prostu oni są już dla mnie kimś więcej niż tylko zwykłymi "kumplami" z sieci...
Piszę właśnie o tym żeby Tobie, Alekss, uświadomić jakie "więzi" są między nami i to, że zawsze będziemy bronić ich niż kogos kogo mało znamy. Cóż, moge się mylić i to bardzo ale, jak zwykle, piszę to co myślę, to co czuję.
No i Borze przyznaje rację, że bez kłótni to jest nudo ale też bez zbednej przesady :) wymiana innych zdań jest czasami bardzo interesująca lecz żeby nikogo nie uraziła.
Tym blogiem nie chciałam nikogo urazić czy jeszcze bardziej "pogłębić". Moim celem bylo jedynie uświadomienie niektórym pewnych rzeczy.
Przepraszam, że wyszło kilo tekstu i pewnie mało komu będzie chciało się go czytać. Nawet nie musicie... ale będę miała satysfakcję, że o tym napisałam.
Dziękuję za chwilę uwagi i życzę miłego dnia.
Sinarii







