Ulotna wena twórcza....
Czas upływa nieubłaganie... niebawem szkoła a z mojego projektu nici. Chciałam narysować mangę około 50 stronicową. Wzorując się na Alicji w Krainie Czarów i Piotrusiu Panie. A tu taka kicha! Wmawiałam sobie: będę wytrzymała! Od godziny dziesiątej siadałam przed biurkiem, robiłam sobie przerwy tylko na jedzenie i tak do godziny siódmej wieczorem. Wytrwałam tak półtora tygodnia, a potem powietrze gdzieś ze mnie uleciało. Mam dopiero 14 kartek A3!(Zastanawiam się nad publikacją na tej stronie..) Ach... pomyśleć, że profesjonalny rysownik mangi miałby już zrobione około 80stron! Tragedia! Ja bym padła!
No cóż... ostatnio nawiedził mnie pomysł na mangę!(ufff...kolejny)Otóż mam sąsiada, na którego wołają diabeł. Może dlatego, że ma takie straszne spojżenie... brrr... Zrobiłam notatki na jego temat i rysuneczki. Trochę zmieniłam jego wygląd i charakter. Stworzyłam lekkomyślnego chłopaka o ciętej ripoście. Jednak ciągle czegoś brakowało w mojej mandze. Ah tak! Kontrastu! Narysowałam więc dziewczynę, bardzo poważną i konserwatywną. Główną osią mangi były spory pomiędzy dziewczyną i chłopakiem. Oczywiście było tu o wiele więcej postaci. Na przykład wymarzony chłopak dziewczyny, który umówił się na randkę z jej największym rywalem - sąsiadem, który jest diabłem. (Muszę wstawić do mojej galerii rysunki o tej tematyce)
Dosyć już o tym...
Czas skupić się na rysowaniu..:)
Pzdr dla wszystkich...







