Forum DysusyjneCzatGaleria

Wywiad - Meago

Następny artykuł z serii poświęconej artystom tworzącym mangę w Polsce.

"Artyści których powinieneś poznać", to cykl artykułów w ramach którego publikowane będą wywiady z polskimi artystami - tymi bardziej i mniej znanymi.

Meago przedstawiać nie trzeba, zapraszam na wywiad z artystką należącą do elity polskich mangaków.

Wywiad przeprowadzony został drogą elektroniczną.

1. Proszę przedstaw się w kilku słowach, na wypadek gdyby znalazł się ktoś kto jeszcze cię nie zna :]

Meago: Nazywam się Magda, ale większość kojarzy mnie raczej jako Meago. Jestem najzwyklejszą w świecie osobą, aczkolwiek mało rozmowną, lubiącą zaszyć się we własnym pokoju z nosem w kartkach i z ołówkiem w dłoni - taki raczej typ samotnika- egoisty lubiącego zajmować się tylko własnymi sprawami.

Prawdopodobnie jest to wynik mojego kiepskiego odnajdywania się w towarzystwie i znikomej umiejętności obcowania z ludźmi.
Lubię też kontemplować nad własną osobowością.

2. Jak długo trwa twoja przygoda z mangą, kiedy zaczęłaś interesować się jej rysowaniem i najważniejsze, co cię do tego skłoniło?

Meago: O ile dobrze pamiętam, to od podstawówki. Wtedy dostałam z siostrami pierwszy komputer. Na lekcjach informatyki dostawaliśmy czasem od pana profesora "Gamblery" (takie pisemka komputerowe) na których były dema gier. Po zdobyciu komputera, płyty mogły w końcu pójść w ruch.
Na jednej z nich była demówka "Sonic 3 & Knuckles" - gra urzekła mnie od razu.

Stałam się wielkim fanem gier z Soniciem i to jego rysowałam przez długi okres czasu tworząc kilkuset stronicowe doujiny ( link). Mniej więcej w tym samym czasie dostałam od jednej z koleżanek pierwszy tomik Sailor Moon (bo akurat miała dwie sztuki) - przeczytałam sobie choć do końca nie miałam pojęcia co to jest.

Że to manga, uświadomił mi dopiero znajomy ze szkoły i pokazał mi tego więcej. Stwierdziłam że to co rysowałam jest dość spokrewnione z tym co zobaczyłam, i że chcę tak rysować dalej.

3. Czy zdarzyło ci się, że przyjaciele jakoś inaczej patrzyli na to robisz?

Meago: Raczej nie. Żyłam w takim środowisku gdzie nikt nie wiedział czym jest manga i anime, tak więc moje rysunki traktowano po prostu jako zwykłe bajeczkowe obrazki jakie rysuje dziecko z podstawówki. Raczej mnie dopingowali, zawsze rysowałam najlepiej z całej klasy (mimo iż i tak raczej niezbyt powalająco), nie obywało się też bez licznych "narysuj mi coś". Na szczęście skończyło się to w liceum, gdzie każdy był artystą, poczułam się wtedy jak wśród swoich :)

4. Jaki jest twój ulubiony tytuł/gatunek mangi i anime?

Meago: Tu naprawdę ciężko stwierdzić, bo anime i mangi jakie czytałam lub oglądałam można policzyć na palcach jednej ręki. Jakoś mnie do tego nie ciągnie, pewnie z braku czasu, lub po prostu z lenistwa. No chyba, że naprawdę nie mam co robić to usiądę z siostrą i obejrzę z nią coś co akurat ma na laptopie (w przeciwieństwie do mnie moja siostra potrafi cały dzień siedzieć i oglądać anime). ale to są rzadkie przypadki. Co do gatunku to trochę mi trudno, bo się po prostu na nich nie znam - te shoneny, shojo... nie wnikam. Po prostu musi mnie odprężyć, rozbawić i przede wszystkim nie znudzić.

Moje oglądanie czegokolwiek wygląda na zasadzie rysowania przy biurku i słuchania jednym uchem tego co jest w telewizji, najczęściej jest to Discovery Channel. Lecz gdybym miała wybrać moją ulubioną serię z tego co w ogóle kiedykolwiek obejrzałam to będzie to - nie anime - "Avatar the last airbender"

5. Masz swojego „guru”, kto jest twoim ulubionym artystą, a może jest ich kilku?

Meago: Nie mam swojego guru, nigdy nie miałam i pewnie mieć nie będę. Mam za to wielu artystów których po prostu cenię i szanuję za warsztat i umiejętności. Jednak nie są to jacyś mangacy, głownie artyści z DeviantArta. Trudno mi wypisać wszystkich, bo po prostu często odkrywam kogoś nowego. Ale przykładami niech będą Orpheelin, czy Auroreblackcat.

6. Jak się motywujesz, skąd czerpiesz pomysły?

Meago: Zewsząd. Potrafi mnie zainspirować dosłownie wszystko. Ludzie na ławce, obiad, skarpetki... Lubię rysować scenki z życia codziennego, więc nie trudno o jakiś pomysł.
Kiedyś jeszcze bardzo inspirowała mnie muzyka, ale niestety ostatnio podczas jej słuchania zaczyna boleć mnie głowa...

7. Ile czasu dziennie poświęcacie na rysowanie, jest to jakaś określona ilość?

Meago: Ah, z tym różnie bywa. Potrafię zmarnować sobie cały dzień na nic nie robieniu, nudzeniu się, lub zastanawianiu co będę dzisiaj robić. Nie potrafię sobie korzystnie zorganizować czasu - nienawidzę tego.
Są też dni gdzie wena bierze górę i jak rano usiądę do biurka lub komputera tak do wieczora potrafię siedzieć i tworzyć.
Ogólnie, staram się rysować w miarę regularnie, żeby jednocześnie nie wyjść z wprawy jak i się nie zmęczyć, bo wtedy przestaje cokolwiek wychodzić. Inaczej łapię artblocka i muszę czekać aż przejdzie,

8. Co najbardziej lubisz rysować?

Meago: Moich bohaterów oczywiście. Wiem, że niektórzy mogą mieć już ich dość, ale są mi naprawdę bardzo bliscy. Tylko ja znam drogę jaką moje postaci przeszły przez te wiele lat ewoluując i zmieniając się by w końcu stać się tym kim są dzisiaj i rozstawanie się z nimi byłoby jak utrata przyjaciela. Myślę, że zawsze już będę ich rysować, w mniejszej lub większej ilości.
Co do tematyki, to jak już wcześniej wspomniałam to takie scenki z życia wzięte, z postaci głównie dziewczęta, bo jakoś tak wygodniej mi się je rysuje, poza tym można im wymyślać fajne stroje, co też bardzo lobie robić.

9. Analogicznie, czy jest coś czego nie znosisz rysować, lub w życiu byś nie narysowała?

Meago: Wiem, że na pewno nie narysuję yaoi, ani nic w tym rodzaju - za słaba jestem na to.
Jest dużo rzeczy których rysować nie znoszę - na przykład budynki, meble, maszyny...no ale trzeba. Zwłaszcza jak się robi komiks.
Na pojedynczych ilustracjach raczej sobie takie rzeczy odpuszczam. Nie mniej jednak staram się być wszechstronna. Chcę umieć rysować wszystko.

10. CG vs. Środki tradycyjne?

Meago: Na pewno CG jest łatwiejsze. W tradycyjnych nie ma "undo" :P
Bardzo lubię CG, ale to raczej ze względu na to, że po prostu jest mi łatwiej. Co za duże można zmniejszyć, zły kolor można zmienić, cienie położyć w pięć minut jedną warstwą.
Traditional ma ten klimat jaki nie daje CG. Tak więc nigdy go nie porzucę. Zwłaszcza jak jest tyle narzędzi które można wykorzystać - od ołówka, przez tusz, kredki, markery, aż po farby.
No i jak szkicować to też tylko w traditionalu - przynajmniej w moim przypadku.

11. Jakie to uczucie, kiedy własne dzieło zostaje opublikowane, czy ten fakt jakoś znacząco na ciebie wpłynął?

Meago: Czy ja wiem, czy znacząco wpłynął? Komiks robiłam głównie dla siebie, dopiero potem odezwały się głosy żeby to wydać. Znalazł się wydawca, komiks został wydany (choć chętnie zrobiłabym pierwszy tom od nowa), kto chciał sobie kupić ten kupił, kto nie chciał, nie kupił. Po prostu. I życie toczy się dalej.
Wciąż rysuję dla siebie, dlatego w moich komiksach jest tyle autorskiego chciejstwa, no i fabuła nie powala... Podejrzewam, że jakby mi ktoś podsunął obcy scenariusz to po prostu nie chciało by mi się tego robić. Nie miałabym z tego takiej przyjemności. No, chyba, że by mnie ten scenariusz powalił.

12. Rozumiem że włożyłaś wiele pracy w stworzenie swojej mangi, czy było warto?

Meago: Oczywiście, że było warto.
Ale nie dlatego, żeby móc się chodzić i chwalić, albo w jakimś stopniu chociaż stać się popularnym. Nie o to chodzi.
Ma to u mnie bardziej podłoże osobiste. W końcu udało mi się ożywić moich bohaterów w takim stopniu w jakim chciałam.
Ale przede wszystkim, komiks pomógł mi jeszcze bardziej rozwinąć warsztat, nauczyć mnie wielu rzeczy, widać to nawet biorąc do ręki pierwszy i drugi tom - różnica jest ogromna.

13. Czy jest coś co chciałabyś powiedzieć wszystkim tym, którzy chcą stworzyć własną mangę, lub zaczynają przygodę z rysowaniem?

Meago: Nie spieszcie się, ćwiczcie przede wszystkim, obserwujcie, rysujcie świadomie. Pokazujcie swoje próby innym ludziom, przyjmujcie konstruktywną krytykę.

14. Co sądzisz o sytuacji mangi i jej odbiorze w naszym kraju?

Meago: Wciąż jest kiepsko niestety. Co prawda lepiej niż kiedyś, ale cały czas jesteśmy daleko w tyle.
Liczba tytułów wciąż jest za mała. Mam nadzieję, że to się zmieni.

15. Jaka jest twoja opinia na temat Polskich artystów tworzących w mangowym stylu, mamy się czym pochwalić?

Meago: Oczywiście, że mamy. LIczba polskich artystów wciąż sie powiększa, jest wśród nich dużo zdolniachów i bardzo się z tego cieszę.
Życzę im wszystkim jak najlepiej - zarówno tym już znanym i doświadczonym, jak i tym początkującym. Mam nadzieję, zobaczyć w przyszłości więcej komiksów tworzonych przez polaków. Na pewno kupiłabym je chętniej niż mangę tradycyjną.

16. Co dalej, jakie są twoje artystyczne plany na najbliższe kilka miesięcy?

Meago: Chciałabym w końcu pójść na studia. Ale to zobaczymy, może w przyszłym roku już się uda.
W między czasie postaram się zakończyć Meago Sagę. W planach mam też Meago Saga Essentials - album z ilustracjami - takie uczczenie zakończenia serii.
Myślę też w przyszłości nad zaczęciem Run Away, ale chciałabym już żeby miał już jakąś konkretną fabułę. Fajnie by było, bo w międzyczasie pewnie zdążę sobie jeszcze bardziej rozwinąć kreskę, co w połączeniu ze strawną fabułą mogło by wyjść satysfakcjonując. Ciężko z tym będzie, ale zobaczymy.

17. Chciała byś coś przekazać swoim fanom?

Meago: Chciałabym bardzo wszystkim podziękować za wsparcie, które towarzyszy mi przez cały czas. Motywacja od ludzi potrafi czynić cuda. Zawdzięczam im naprawdę bardzo dużo. Wielki szacunek dla was kochani~

To już wszystkie pytania. Na zakończenie tradycyjnie mamy dla was jeszcze trochę informacji na temat tego, gdzie możecie znaleźć Meago, oraz jej twórczość.

Konto na deviancie: http://meago.deviantart.com
Blog: Fabryka Ciasteczek

Jeśli chciałbyś zaproponować osobę z którą powinniśmy przeprowadzić wywiad w ramach tego cyklu, skontaktuj się z nami!

5
Średnia ocena: 5 (liczba głosów: 3)

Ostatnio w blogach