Forum DysusyjneCzatGaleria

Gintama~!

news

Samuraje, walka... wielka „kaczka” i kosmici?! Tak, nie pomyliliście się. To nie jest zwyczajne anime, o zwyczajnych samurajach i ich zwyczajnych towarzyszach.

Tutaj jest telewizja, statki kosmiczne niczym z Gwiezdnych Wojen i oczywiście humor nie z tej Ziemi! A gościnnie pojawia się nawet dango... (chcecie poznać jego tragiczny koniec?!)

Witajcie w krainie płynącej mlekiem truskawkowym i majonezem...z egzemplarzem JUMPa dla każdego... – oto Gintama!

Początek mamy taki sam...
Edo (obecnie Tokio) w erze Meiji, stolica Japonii, została najechana przez kosmitów, zwanych Amanto. Samuraje walczyli długo i zaciekle, broniąc swojej ojczyzny. Amanto wygrali i podbili planetę. Na Ziemię sprowadzili swoją technologię i tak o to w Edo pojawiła się telewizja, samochody i internet. Jednak nie wszyscy mieli powód do zadowolenia. Został wprowadzony zakaz noszenia przy sobie miecza i samuraje powoli stawali się artefaktami z przeszłości. Jednym z nich jest Sakata Gintoki, 23-letni chłopak ze srebrnymi włosami, który zawsze nosi przy sobie drewniany miecz, gdyż nie czuje się bezpiecznie, gdy nic nie wisi mu u pasa. Razem z przyjaciółmi prowadzi Yorozuyę, czyli grupę najemników, imających się każdego zadania, byleby zarobić na czynsz i nowy tom Shounen Jumpa. Kagura jest dziewczyną z kosmosu, z niewyobrażalną siłą, jak i równie wielkim apetytem, Shinpachi jest typowym okularnikiem, z początku wydaje się jedyną normalna osobą, a towarzyszy im gigantyczny pies, Sadaharu ze skłonnością do przeżuwania.. ludzkich głów. Każdy z nich jest głupi na swój sposób, dzięki czemu doskonale się uzupełniają. Pewnie zapytacie..”to wszystko?”, a ja odpowiem „oczywiście, ze nie... baka~!”. Gintoki i spółka na każdym kroku spotykają zarówno przyjaciół jak i wrogów, idiotów jak i zupełnie im obojętnych klientów.

...a później nasze drogi się rozchodzą.
Jednym z tych przyjaciół jest Katsura Kotaro razem z Elizabeth, wielką „maskotką o wyglądzie kaczki”, a przede wszystkim nie mówiącą istotą żywą, która daje znak życia pokazując liczne tabliczki z japońskimi krzaczkami – oczywiście należą również do grupy idiotów. Ów samuraj jest również poszukiwany listem gończym, jako przywódca grupy, która sprzeciwia się rządowi i chce go zmienić od zewnątrz z jak najmniejszym rozlewem krwi.
Katsura lub Zura (jak mawia Gin-san) chodził z głównym bohaterem do szkoły oraz aktywnie pojawiał się w pozostałej części jego przeszłości. Nie tylko on – także Sakamoto Tatsuma, głupek, kompletny idiota, który od zawsze marzył by polecieć w kosmos, „głupiemu szczęście sprzyja”, oraz Takasugi Shinsuke, będący „tym złym”, który chce zniszczyć świat.
Na ich drodze staje również Shinsengumi – oddział policyjny, złożony z samurajów pod dowództwem Kondo Isao, którzy wyrządzają więcej szkód niż pożytku. Jego zastępcą jest Hijikata Toshiro, który najchętniej by wszystkich zabił, uwielbia majonez i według fandomu jest uważany właśnie za Króla Majonezu. Ostatnią z czołowych postaci tych wybuchowych sił porządkowych jest Okita Sougo, pierwszy oficer, który korzysta z każdej okazji byleby zabić Hijikatę i awansować na stanowisko zastępcy dowódcy.

Jeden głupszy od drugiego...
Główna postać Gintoki (Gin-san, Gin-chan) od początku wydaje się głupkiem, leniuchem obżartuchem – co jest absolutną racją. Jednak z czasem potrafi powiedzieć coś mądrego, widać, że dużo przeżył i ma prawo czasem kogoś pouczyć. Powoli też poznajemy jego przeszłość, która jest powiązana z takimi postaciami jak Katsura, Tatsuma i Takasugi oraz wojną z Amanto.
Katsura, mimo iż jest uważany za przebiegłego rewolucjonistę również nie stroni od głupoty... Jednak gdy przychodzi do zmierzenia się z Takasugim nawet Shinpachi potrafi zdobyć się na odwagę.

…czyli parodia na całego.
Właściwie to całe to anime jest parodią, począwszy od Dragon Balla, przez programy kulinarne, kończąc na zwykłym przekręcaniu imienia Katsury (Zura – autorstwa głównego bohatera) lub Gintokiego (Kintoki – autorstwa Tatsumy). Każdy odcinek to osobna, śmieszna historia. Zdarza się, ze odcinek jest podzielony na dwie inne, czasami lekko ze sobą powiązane, historie. Jednak jak w każdym (chyba..) anime pojawiają się momenty dramatyczne, na dodatek akcja nie kończy się na jednym odcinku.

Image...
…czyli jak to wszystko się prezentuje. Twórcy nie postarali się w sprawie detali, jednak mimo wszystko design postaci pasuje do epoki w jakiej akcja ma miejsce. Samuraje są ubrani w kimona, jednak nie wszyscy tradycyjnie jak Katsura, czego najlepszym przykładem jest sam Sakata Gintoki. Kreska nie wyróżnia się, mimo to przyjemnie się ogląda.

...Pray, Donten i Shura.
To moje ulubione utwory z tego anime. „Pray”, autorstwa Tommy heavenly6, to pierwszy opening tej serii i, tak samo jak późniejszy „Donten”, wykonany przez grupę DOES, potrafi doładować sporą dawką energii. Endingi są mieszanką śmiesznych, energetycznych i wolnych piosenek, które ładnie kończą każdy odcinek, czego przykładem może być kolejny utwór grupy DOES „Shura”. Soundtracku z anime nie słuchałam, jednak z recenzji na Tanuki-Anime, można wywnioskować, iż jest bardzo zróżnicowany.

Historia kołem się toczy (?)...
Nie do końca, jednak dobrze jest wspomnieć, iż Hideaki Sorachi tworząc mangę, wzorował wielu bohaterów na postaciach historycznych czyli prawdziwych samurajach. Historycznym odpowiednikiem dowódcy Shinsengumi, Kondo jest Kondo Isami, Hijikaty natomiast Hijikata Toshizō, Okity Sougo - Okita Sōji, Katsury - Katsura Kogoro, Sakamoto Tatsuma - Sakamoto Ryōma, Takasugi Shinsuke - Takasugi Shinsaku.
Natomiast imię głównego bohatera, Gintoki, było wzorowane na Kintaro, tłumaczone jako „Golden Boy” (Złoty Chłopiec/Złote Dziecko). W japońskich tradycjach Kintarō odnosi się do chłopca o niesamowitej sile, żyjącego w górach. W wyniku pewnych wydarzeń zmienił imię na Sakata no Kintoki. Ciekawe jest też, że Tatsuma, przyjaciel Gintokiego, zawsze przekręcał jego imię właśnie na Kintoki.

...Just Do It!
Anime to polecam każdemu, kto lubi komedie, parodie i dużą dawkę humoru. Również fani samurajów nie powinni się zawieść, jednak chodzi mi tu o takich, którzy nie traktują wszystkiego zbyt poważnie. Od razu ostrzegam, iż nie jest to krótkie anime... na chwilę obecną jest 140+ odcinków. Ja sama jestem dopiero na 68, z czego przeskoczyłam odcinki 27-49. Lubię się czasem pośmiać, jednak preferuję dłuższe historie dotyczące bezpośrednio głównych bohaterów. Ale już nic nie mówię, bo zaraz zacznę spojlerować.

Po prostu zapraszam do oglądania – just do it!

news

news

news

news

Zapraszamy również do zapoznania się z recenzją tego tytułu na Tanuki.pl

5
Średnia ocena: 5 (liczba głosów: 3)

Ostatnio w blogach